Kategoria: Wyprawy

0

Mój kleń po latach

Zaczęło się niewinnie. Pewnego listopadowego poranka usiadłem na betonowym murku nad moją ulubioną wodą i popijając herbatę z potężną dawką cytryny (ach ten smak herbatki z termosa!) podpatrywałem jazie czające się w małej zatoczce....

0

Pierwszy kleń

Nie jestem kleniarzem. Ten gatunek łowiłem wyłącznie w specyficznych sytuacjach i najczęściej wczesną wiosną. Jeszcze do niedawna, przed sezonem szczupakowym, wypad na klenie był dla mnie jedyną dostępną opcją. Zmiana miejsca zamieszkania sprawiła jednak,...

0

Muchowa reminiscencja

Dziś w przypływie ułańskiej fantazji o godzinie 4.30 niczym zjawa (w sensie: bezgłośnie i cicho, w zgodzie z naturą, i takie tam…), a tak naprawdę to na wpółżywy, bo mój chronotyp to bardziej sowa...

0

Oskar, ryby, wyprawa, wiosna, Soła

Postaram się tym razem połączyć w jedną całość opowiadanie. Kilka wskazówek i opis łowiska jakim będzie rzeka Soła na odcinku od Kęt do Oświęcimia. Mam nadzieję, że nikomu nie będzie przeszkadzać nuta tęsknoty i...

0

Wakacyjne opowieści (część IV)

Kolejny sprawdzian nowego odcinka Grand Union Canal. Tym razem wybieram się tam przemyślanie i po cichu mam nadzieję, że coś się będzie działo. Sprzęt dobieram inaczej niż dotychczas. To już nie jest kleniowy spinning. Mimo użycia matchówki...

0

Jedna z wielu (część II)

Oglądając w niedziele wieczorem film, cały czas przez głowę  przechodziła mi myśl związana z poniedziałkową wyprawą na ryby. Był to ostatni dzień wolny od pracy (Bank Holiday) i zarazem jedyna szansa, aby połowić ryby...

0

Wiosenna klucha (część III)

Kolejny świt nad wodą. Mam problemy, żeby wstać o umówionej przez siebie godzinie. Dojeżdżam nad kanał jeszcze lekko zaspany. Rozkładam sprzęt i wykonuję pierwsze rzuty Raczkiem MisterTwister. Ma świetną agresywną akcję, która podczas tej pory...

0

Wiosenna klucha (część II)

Jeśli bym opisywał tą wyprawę tylko pod kontekstem reportażu to na pewno nazwał bym ją “Chytre Klenie”. Już dawno nie miałem takiego dnia gdy przy tylu braniach wyjąłem tylko (aż) 3 klenie. Ale od...

0

Jedna z Wielu (część I)

Dzisiaj, czyli 21 marca mam wolny ranek. W Anglii obchodzony jest tzw. „Bank Holiday”, czyli dzień wolny od pracy. Jest więc szansa na połów we wcześniejszych godzinach na Grand Union Canal. Decyduję się, aby...

0

Wiosenna klucha (część I)

Ociepliło się. Szkoda siedzieć w domu mimo tego, że to weekend i wypady popołudniowe są jakby to powiedzieć – nie na miejscu. Decyduję. Jadę. Nie lubię popołudniowych wędkowań na G.U.C dlatego, bo złowienie czegoś...

0

Zimne klenie (część II)

Pogoda utrzymuje się na tym samym poziomie, więc grzechem by było nie próbować swych sił w walce i w poszukiwaniach zimowych kleni. Rozpoczynam znowu o świcie. Nie śpieszę się z rozłożeniem sprzętu. Mam na...

0

Zimne klenie (część I)

Pierwsza wyprawa po przyjeździe z Polskich łowisk musi być udana – myślę sobie i stwierdzam, że złą passę trzeba dzisiaj przełamać. Mam do tego dobrą okazję mimo tego, że klenie na przełomie późnej jesieni...

0

Wakacyjne opowieści (część III)

Bardzo dziwna była to wyprawa. Dziwna z tego względu, że pogoda strasznie nie dopisuje ostatnio, a klenie zachowują się jak … nie klenie. Nad rzeką jestem po godzinie osiemnastej. Planuję krótkie połowy tutaj i...

0

Wakacyjne opowieści (część II)

A więc mamy kolejny weekend. Zasypiam oczywiście na ryby , budzę się dopiero po 6 i decyduję, że jadę. Zawsze tak jest jak się mówi – Jeszcze 5 minut! – a potem się zasypia....